środa, 25 stycznia 2017

INGLOT | WHAT A SPICE! | EOS

eos inglot amc matte pearl flexi duraline eyeshadow cienie inglot makijaż usta pielęgnacja balsam

Te popularne marki zna chyba każda z nas. Każda w swojej kosmetyczce posiada jakiś produkt od Inglota czy słynne jajeczko EOS. Co w tym jest? Czy to jakość nas zachęca do zakupu czy tylko nazwa? 


Na początek mój must have jajeczko od EOS! Nie jestem osobą, która pamięta o ciągłym nawilżaniu ust. Jednak EOS sprawił, że tę czynność wykonuję dość regularnie. Jak dla mnie ma bardzo praktyczny kształt, zamknięcie zabezpiecza przed otwarciem w torebce i ubrudzeniem wszystkiego dookoła. Bardzo fajnie nawilża usta, pozostawia je miękkie i gładkie przez długi czas. Do tego mamy ogromny wybór zapachów i kolorów jajeczek! Moim zdaniem świetna opcja na prezent. Cena około 25 zł 

eos inglot amc matte pearl flexi duraline eyeshadow cienie inglot makijaż usta pielęgnacja balsam

Wszystkie powyższe produkty, które widzicie na zdjęciu dostałam jak rzutem na taśmę! - świąteczny prezent. Sama nie wiem czy bym się w końcu zdecydowała na zakup tych produktów, ale jak już się pojawiły u mnie to koniecznie trzeba je przetestować! 

Od mojego Świętego Mikołaja dostałam paletkę na wkłady FLEXI PALETTE - oceniam ją bardzo dobrze! Jest to wersja bez żadnych przegródek więc możemy umieścić w niej co tylko chcemy (cienie, róże, bronzery, korektory itd.) Jest to produkt uniwersalny i myślę, że przyda się każdej kobiecie. Nie koniecznie trzeba umieszczać w niej produkty z Inglota, wiele firm oferuje produkty tzw wkłady/uzupełnienie, które świetnie pasują również do tej paletki. Po zapełnieniu całej można dokupić kolejną i tworzyć "piętra". 
Cena około 33zł 

eos inglot amc matte pearl flexi duraline eyeshadow cienie inglot makijaż usta pielęgnacja balsam

Jako, że paletka już jest to muszą być i cienie. Dostałam 7 odcieni plus jeden dodatkowy od Inglota. 5 z nich jest z najnowszej kolekcji WHAT A SPICE! I jeśli chodzi o tę kolekcję jest dość dobra, pigmentacja jest odpowiednia, nie osypują się jakoś nadmiernie, dość dobrze się blendują. Jest to dość nowa kolekcja Inglota, w której zdecydowanie polepszyli jakość swoich cieni i oby kolejne były tak równie dobre jak te, a nawet i lepsze ;) Natomiast cienie z serii AMC SHINE i PEARL nr 156 i 450 nie są najlepszej jakości. Nałożone na mokro dają radę, ale na sucho przy rozcieraniu trzeba się mocno napracować, aby nie zniknęły z powieki. Jasny cień nr 341 z serii MATTE jest po prostu okej, nie ma jakiejś mega pigmentacji jaką ma na przykład cielisty cień z my secret, ale do rozcierania granicy, lekkiego rozjaśnienia linii cieni odpowiednio się nadaje. 
Cena około 15 zł

eos inglot amc matte pearl flexi duraline eyeshadow cienie inglot makijaż usta pielęgnacja balsam

W prezencie pojawił się również słynny DURALINE - idealnie nadaje się do tuszy do rzęs, które są na wykończeniu lub lekko nam przyschły - sprawia, że produkt staje się jak nowy. Świetnie nadaje się również do zrobienia eyelinera z cienia! Cena około 26 zł

No i na końcu płyn do czyszczenia pędzli. Nie przetestowałam go jako taki płyn, którym bym czyściła pędzle, ale do dezynfekcji nadaje się idealnie. Cena około 21 zł

eos inglot amc matte pearl flexi duraline eyeshadow cienie inglot makijaż usta pielęgnacja balsam

A Wy znacie/lubicie produkty Inglot i EOS? 

22 komentarze:

  1. Mega prezent. Uwielbiam inglota <3
    Nigdy jednak nie miałam DURALINE . Muszę go wreszcie wypróbować :)
    w wolnej chwili zapraszam też do mnie: www.pudernik.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mój mężczyzna w roli Świętego Mikołaja sprawdził się świetnie ;) Duraline bardzo przydatny produkt - jedyna wada to że ma stosunkowo krótką datę przydatności. Chętnie zajrzę w wolnej chwili ;)

      Usuń
  2. eos <3


    Obserwuje i zapraszam do mnie http://cel50mniej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny prezent *O* nie miałam nigdy nic z kosmetyków Inglot :/
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. eos! CHetnie bym go wyprobowala i zrobilylabym to lecz pozniej przeczytalam zle opinie,ze normalny produkt tylko,ze za 30zl. No nwm. Ale u CIebie na zdjeciu pieknie wyglada haha. xoxo
    http://wiktoria-kozlowicz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy ja wiem,może i zwykły chociaż moim zdaniem wygląd i forma zachęca do częstszego używania, a i jeśli chodzi o działanie to na mnie jakoś bardziej działa niż zwykłe ochronne pomadki ;)

      Usuń
  5. Dużo się nasłuchałam o tych cieniach z What a Spice, chyba czas je w końcu wypróbować :)
    Wybrałaś przepiękne kolory, ta czerwień i brudny róż to cuda!

    Zapraszam do siebie- www.fattiechips.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze to patrzyłam je sobie tylko internetowo, a jeśli o to chodzi to kolory mocno się różnią, i wpisałam je na swoją listę no i dostałam. Ale jeśli chodzi o rzeczywiste kolory to jestem zadowolona bardzo ;)

      Usuń
  6. Inglota uwielbiam, swietna jakosc w dobrej wrecz niskiej cenie; eos moim zdniemjet przereklamowany - nie nawilzy silnie spieszchnietych ust, a moze juz wyroslam z gadzetow? ;p

    + dodaje do obs!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o jakość to moim zdaniem niektóre produkty np niektóre cienie pozostawiają wiele do życzenia niestety

      Usuń
  7. O balsamie do ust Eos slyszalam wiele dobrego ale nie mialam okazji go przetestwoac jak do tej pory

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie także eos mobilizuje do częstego "smarowania" ust. Szczególnie teraz, kiedy w domu jest ciepło i sucho, a na zewnątrz mroźno. Stawiam więc sobie jajeczko obok komputera i kiedy tylko na nie spojrzę, to mam ochotę użyć. Bardzo lubię jego zapach i działanie też. Na noc jednak nakładam na usta grubą warstwę wazeliny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo więc nie jestem jedyna którą wygląd mobilizuje do działania :D

      Usuń
  9. Twój Mikołaj ma rewelacyjny gust :) chyba byłaś wyjątkowo grzeczna :D
    same świetne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Mikołaj po prostu dostał bardzo długą listę marzeń, fakt wybierał z niej to co chciał ;)

      Usuń
  10. Potwierdzam, bardzo dobre kosmetyki :D Sama większości używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam pomadki ochronne EOS - są moim faworytem kosmetycznym tej zimy

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego nie może zabraknąć w kosmetyczce żadnej kobiety :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Inglot jest super, i to nie tylko za względu na cenę, ale także jakość. Używam w większości kosmetyków do paznokci: zmywacza, utwardzacza, lakieru matozującego, gąbeczek i innych. Polecam wszystkim. Uwielbiam tę markę !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię inglot - jest świetny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Eos <3 zostaję tu na dłużej i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Inglot? jak najbardziej na tak! mam od nich świetną konturówkę w żelu do brwi, kilka pędzli i sprawdzają się świetnie! cienie, rozświetlacz, brązer i też duraline :) bardzo lubię naszą rodzimą markę :)

    OdpowiedzUsuń